Blog · Infrastruktura
Infrastruktura produkcyjna: Docker, Nginx, SSL i rebuildy
Kod aplikacji to połowa sukcesu. Druga połowa to powtarzalne wdrożenie: izolacja procesów, HTTPS, logi i ścieżka od pusha na GitHub do działającego URL-a. Tak działa nasza platforma hostingowa.
Po co własna platforma?
Klasyczny VPS z ręcznym SSH sprawdza się przy jednym projekcie. Przy wielu aplikacjach klientów pojawia się chaos: różne wersje Node, zapomniane certyfikaty, „działa u mnie na serwerze”. Dlatego zbudowaliśmy panel, który standaryzuje import repozytorium, build, zmienne środowiskowe i publikację.
Ścieżka wdrożenia
- Import projektu z GitHub (branch produkcyjny: main).
- Konfiguracja zmiennych środowiskowych i tajnych kluczy w panelu.
- Build obrazu Docker i start kontenera na wydzielonym porcie.
- Nginx jako reverse proxy: HTTP→HTTPS, nagłówki, routing domeny.
- Certyfikat Let’s Encrypt dla subdomeny lub domeny własnej.
- Kolejne push’e na main uruchamiają rebuild bez ręcznego wgrywania plików.
Subdomena nazwa.devstudioit.app jest wygodna na start, dema i projekty wewnętrzne. Produkcję często podpinamy pod domenę klienta z przekierowaniem www i osobnym certyfikatem.
Izolacja i bezpieczeństwo praktyczne
Każdy projekt działa w osobnym kontenerze. Awaria jednej aplikacji nie powinna wyłączać pozostałych. Sekrety nie trafiają do repozytorium. Dostęp do panelu jest kontami użytkowników, a nie współdzielonym hasłem root na produkcji.
HTTPS jest domyślne. Mixed content i wygasłe certyfikaty to klasyka problemów, które sieć reklamowa i przeglądarki karzą natychmiast. Dlatego odnawianie certyfikatów jest częścią platformy.
Co widać w katalogu Projektów?
Publiczna strona Projekty listuje aktywne wdrożenia na subdomenach platformy. To świadomy wybór: pokazujemy living portfolio, nie makiety. Jeśli projekt jest live, ma szansę pojawić się w katalogu automatycznie.
Ograniczenia, o których mówimy wprost
- Aplikacja musi dać się zbudować i uruchomić w kontenerze (jasny start command).
- Migracje bazy nie mogą blokować startu procesu HTTP (inaczej pojawia się 502).
- Ciężkie joby lepiej trzymać jako procesy tła z limitem zasobów.
- Custom domena wymaga poprawnego DNS (rekordy A/CNAME wskazujące na nasz serwer).
Dla kogo to ma sens?
Dla founderów i zespołów, które chcą skupić się na produkcie, a nie na cotygodniowym gaszeniu pożarów na VPS. Dla software house’ów i freelancersów, którzy potrzebują powtarzalnego hostingu pod klientami. Dla nas samych: utrzymujemy tu własne SaaSy.
Panel: devstudioit.cloud. Jak budujemy produkt: przewodnik SaaS. Zapytania o hosting i rozwój: kontakt.